Od memów do paranoi
Dla wielu widzów RandomBruce to nieco niezdarny, naiwny streamer, którego specyficzne zachowanie (np. słynna „Afera Świńska” czy dziwne wypowiedzi w grach) stało się obiektem kpin. Istnieje jednak grupa osób -określana mianem „głosicieli” - która swoją niechęć do twórcy postanowiła przenieść do świata rzeczywistego.
Na specjalnej transmisji, na której zrezygnował z typowego dla siebie, komediowego tonu, Aleksander wyznał, że jest ofiarą nieustannego prześladowania, które niszczy psychikę nie tylko jego, ale przede wszystkim jego dziewczyny, Renaty, oraz jej rodziców.
Koczowanie pod blokiem i widmo pobicia
Bezpośrednim zapalnikiem do publicznego apelu była sytuacja, w której stalkerzy (w tym streamer obsesyjnie nagrywający o nim materiały) zjawili się pod blokiem Aleksandra. Doskonale wiedzieli, że o 19:00 ma umówioną wizytę u psychologa. Przez dwie godziny prowadzili pod jego drzwiami transmisję na żywo, próbując go sprowokować i grożąc mu „terapią wstrząsową” - jak wspomina streamer. Przerażony Bruce nie był w stanie opuścić mieszkania. Interwencja policji okazała się nieskuteczna - funkcjonariusze rzekomo spóźnili się na miejsce, a stalkerzy, po ukryciu się, bezkarnie poszli zjeść kebaba.
Atak na bezbronną rodzinę
Najbardziej bulwersującym aspektem całej sprawy jest to, w jaki sposób nękana jest rodzina dziewczyny Bruce'a. Z relacji streamera wynika, że oprawcy posunęli się do:
Wtargnięcia na posesję starszego państwa - stalkerzy podjechali pod dom rodziców Renaty (którzy mieszkają na wsi) i zostawili w drzwiach list. Ostrzegali w nim rodziców przed rzekomo destrukcyjnym, zmanipulowanym i "zoofilskim" charakterem Aleksandra.
Rozpuszczania fałszywych plotek w lokalnej społeczności - oprawcy założyli fałszywe konta na Facebooku, z których masowo pisali do sąsiadów i znajomych rodziny, sugerując, że Aleksander bije swoją partnerkę i się nad nią znęca.
Doxxingu i niszczenia prywatności – adres i numer telefonu domu rodziców zostały upublicznione w sieci, przypięto je nawet na Google Maps, co skutkowało lawiną głuchych telefonów do 70-letniej matki Renaty.
Niszczenia spokoju - zorganizowano fałszywe wydarzenie o „grillu na majówkę” u rodziców Renaty, co sprawiło, że starsze małżeństwo w strachu zamknęło się we własnym domu.
Sabotaż życia i współprac
Skala działań nękających obejmuje każdą sferę życia Bruce'a. Zamawianie na jego adres kilkudziesięciu kurierów z pralkami i rowerami to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Stalkerzy tworzyli fałszywe ogłoszenia, sugerujące, że jego dziewczyna świadczy usługi seksualne, przez co pod ich drzwiami pojawiali się obcy mężczyźni żądający spotkania.
Co więcej, stalkerzy uderzają w każdą współpracę komercyjną streamera. Gdy tylko RandomBruce dostaje ofertę reklamową, firmy są bombardowane mailami z oszczerstwami na jego temat, co skutkuje natychmiastowym zrywaniem umów. Rykoszetem obrywają też znajomi Aleksandra - złożono nawet donos na fundację wspierającą konie tylko dlatego, że prowadzi ją Dawidssonek, który grał z Brucem w League of Legends.
"Zrobiłem parę głupot, ale nikogo nie krzywdzę"
— RandomBruce
Aleksander w swoim apelu przyznaje, że jest specyficzny i często zachowywał się w internecie głupio, za co jednak wielokrotnie przepraszał i nad czym pracuje podczas terapii. Jego marzeniem jest po prostu normalne życie, uzbieranie pieniędzy na dom i założenie rodziny. Zamiast tego żyje w paranoi, a z domu wychodzi z gazem pieprzowym w kieszeni.
Podsumowanie
Historia RandomBruce'a to mrożący krew w żyłach dowód na to, jak bardzo mogą zatrzeć się granice między niewybrednym internetowym żartem a zorganizowanym, kryminalnym nękaniem. W sytuacji, w której aparat państwowy i policja zdają się być bezradne, streamerowi pozostało jedynie nagłośnienie sprawy z nadzieją, że w końcu ktoś zareaguje, zanim dojdzie do prawdziwej tragedii.



